|
BIOGRAFIA BIOGRAFIA CZĘŚĆ II
PROFESOR DIECEZJALNEGO WYŻSZEGO
SEMINARIUM DUCHOWNEGO W październiku 1947 r. rozpoczęły się zajęcia
w seminarium duchownym w Białystoku. Najbardziej angażującym i drogim mu dziełem była sprawa szerzenia kultu
Miłosierdzia Bożego. Temu dziełu był do końca oddany i wierny. Nie zrażał
się oporami władz kościelnych Podobnie jak w Wilnie, także i w Białymstoku, ks. Sopocko był spowiednikiem
sióstr zakonnych. Spowiadał między innymi siostry ze Zgromadzenia Misjonarek
Świętej Rodziny, które wtedy Po przejściu na emeryturę zamieszkał u Sióstr, gdzie do końca życia pełnił
posługę duszpasterską dla okolicznych mieszkańców. Bogata osobowość kapłańska
ks. Sopocki, jego duchowość Pod koniec lat 50. ks. Sopoćko podjął inicjatywę zbudowania kościoła, tym razem w Białymstoku. Doprowadził do kupna placu wraz z domem którego koszty prawie w połowie pokrył z własnych oszczędności. Z projektowanym kościołem ks. Sopoćko łączył powzięte jeszcze w Wilnie plany zbudowania świątyni pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego. I tym razem zmuszony był pogodzić się z upadkiem swoich zamierzeń. Ksiądz Sopoćko podczas głoszenia rekolekcji kapłańskich w 1958 r. doznał
uszkodzenia nerwu twarzowego. Głośne mówienie do większego audytorium,
od tego czasu kosztowało go wiele sił. Piętno na zdrowiu pozostawił także
wypadek samochodowy, któremu uległ w lutym 1962 r.
Nagłe przejście na emeryturę zaskoczyło ks. Sopoćkę. Zawsze czynny, zaangażowany w rozliczne prace i obowiązki, po raz pierwszy w życiu, wyłączając okres ukrywania się w Czarnym Borze, posiadał niczym nie ograniczony czas wyłącznie do własnej dyspozycji.
Pełniąc posługę kapłańską w kaplicy przy ul.
Poleskiej, zajął się wykańczaniem rozpoczętych opracowań dotyczących idei
Miłosierdzia Bożego. Niebawem, gdy klimat wokół tej sprawy Ważną okolicznością, podbudowującą zaangażowanie ks. Sopocki, był fakt ciągłego rozwijania się nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego oraz zainteresowanie się tą ideą teologów. Innym istotnym bodźcem i zachętą do pracy misyjnej na rzecz Miłosierdzia Bożego było rozpoczęcie w 1965 r. przez arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyłę procesu informacyjnego siostry Faustyny Kowalskiej. Ksiądz Sopoćko także został w ten proces zaangażowany, występując w roli świadka. Ksiądz Sopoćko doczekał pięknych jubileuszy 50-
i 60-lecia posługi kapłańskiej. Jedynym znakiem uznania wielorakich zasług dla Kościoła i archidiecezji Białystockiej było mianowanie księdza Jubilata, ale dopiero u samego schyłku życia, w 1972 r., kanonikiem gremialnym Kapituły Bazyliki Metropolitalnej. .
Ksiądz Sopoćko w całym swym życiu był człowiekiem czynu osadzonego na mocnej podbudowie duchowej. Gdy ustępowała sprawność fizyczna i przyszły niedomagania, sfera ducha stała się terenem jego zaangażowania i służby sprawom Bożym. Cytaty z lektur, pozostawione w jego DZIENNIKU świadczą, że tak właśnie pojmował ostatnią swoją służbę: Starość należy traktować
jako powołanie do większej miłości Boga i bliźniego.
Zmarł w
swym pokoiku przy ul. Poleskiej 15 lutego 1975 roku. Była to sobota,
30 listopada 1988 r. dokonano ekshumacji zwłok księdza Michała Sopoćki
w celu przeniesienia
W DZIENNICZKU św. siostry Faustyny zapisana jest obietnica Pana Jezusa dotycząca jej spowiednika ks. Michała Sopoćki: Tyle koron będzie w
koronie jego, ile dusz się zbawi przez dzieło to. 26 września 2008 r. w Watykanie, dekretem papieskim, Benedykt XVI nadał księdzu Michałowi Sopoćce tytuł Błogosławionego.
Dalej >> Beatyfikacja ks. Michała Sopocki <<
spis treści
Prawa autorskie zastrzeżone © Zgromadzenie Sióstr Jezusa
Miłosiernego |